Czy w banku istnieje pojęcie darmowej pożyczki?

W telewizji, w stacjach radiowych, a nawet równie często w Internecie można spotkać się z kuszącymi ofertami banków czy innych, ale zajmujących się tymi samymi usługami, instytucji poza bankowych. Banki najczęściej szczycą się ofertami z zerowym oprocentowaniem czy z odsetkami za okrągłe 0 złotych. Opłaty dodatkowe zwykle jednak prędzej czy później się pojawiają – odsetki czy oprocentowanie to zaledwie jedna z części, z jakich składa się każdy kredyt czy pożyczka bankowa czy poza bankowa. Najczęściej jednak w chwili, kiedy dodatkowe opłaty wychodzą na jaw, jest zwyczajnie zbyt późno, żeby wycofać się z właśnie zawartej umowy. Zera pojawiające się nagminnie w reklamach zdają egzamin – mają głównie przyciągać uwagę potencjalnych klientów, kusić i sprawiać, że będą się decydować na zaciągnięcie zobowiązania. W naszym artykule dowiesz się, czy w bankach można znaleźć – choćby czasami – darmowe oferty pożyczek oraz kredytów.

Czy w kredytach i pożyczkach najważniejsze jest oprocentowanie?

Najczęściej przy produktach finansowych sprawdzamy w pierwszej kolejności wysokość oprocentowania i to właśnie na jego podstawie jedne oferty zatwierdzamy, a inne odrzucamy jako nieatrakcyjne czy niekorzystne. Powodem jest myślenie, że za te najmniej oprocentowane zobowiązania zapłacimy zdecydowanie mniej pieniędzy niż za inne. Rzeczywistość kredytowo-pożyczkowa jest jednak zdecydowanie bardziej skomplikowana, a to za sprawą innych, często decydujących, czynników. Wcale nie jest potrzebne wysokie oprocentowanie, żeby zarobić na dowolnym produkcie finansowym – specjaliści są w stanie sprytnie zastąpić jedne – innymi. Nie zawsze nawet wiemy o takich dodatkowych kosztach czy nie do końca wiemy, w których miejscach naszej umowy kredytowej czy pożyczkowej ich szukać.

Brak odsetek będzie nas kosztował więcej?

Zawsze najbardziej rażącym i odstraszającym czynnikiem wszelkich zobowiązań finansowych są ich odsetki – to właśnie ze wszystkiego one są najbardziej widoczne w naszych kredytach. Promocje, oferowane przez banki i polegające na zerowych odsetkach, okazują się być w rzeczywistości dużo droższe, niż standardowe propozycje tego typu, nawet pochodzące z tego samego banku. Właśnie dlatego rozmawiając o pożyczkach oraz kredytach musisz również jednocześnie rozmawiać o RRSO, pod którą to tajemniczą nazwą kryje się rzeczywista roczna stopa oprocentowania. To właśnie dzięki RRSO można dowiedzieć się, ile kosztuje nas pożyczenie interesującej nas kwoty i to właśnie w nią zostają wkalkulowane wszystkie możliwe elementy. Mówiąc o dodatkowych kosztach mamy na myśli na przykład dodatkowe, ale nie zawsze obowiązkowe, ubezpieczenie, opłaty przygotowawcze za wniosek, prowizję dla banku, odsetki. Dlaczego więc te nieoprocentowane pożyczki i kredyty są droższe? Jeśli w jednym miejscu brakuje zwykle widniejących kwot, można mieć pewność, że bank je sobie odbije w innym miejscu, zawyżając inne kwoty usług dodatkowych. W tym miejscu pojawia się smutne podsumowanie – nie zwracając uwagi na RRSO swojego kredytu czy pożyczki możesz dopłacić do inwestycji od kilkuset złotych do, w skrajnych przypadkach, nawet kilku tysięcy.
Dla zobrazowania sytuacji przedstawimy krótki przykład. Jeśli zainteresowany jesteś kredytem w banku na wysokość 5 000 zł, a oferta banku wspomina o odsetkach 0% oraz 15%-owej prowizji, zapłacisz za to dodatkowo 800 złotych. A odsetek przecież w danym przypadku w ogóle nie przewidziano. Teraz już wiesz, na jakiej zasadzie to działa?
Dla rozjaśnienia sytuacji podamy ci jeszcze jeden przykład. Kredyt zaciągnięty w wysokości 5 000 złotych na jeden rok z oprocentowaniem w wysokości 10% oraz prowizji nie wyższej niż 5% będzie Cię w sumie kosztować jedynie 538,71 złotych – właśnie dlatego czasem standardowe, klasyczne oferty są znacznie lepsze i tańsze od tych ekstra promocyjnych.

Jakie są faktyczne koszty kredytu?

Poza RRSO, które jest szalenie ważne dla całej naszej transakcji, pojawia się również inny termin, taki jak roczna stopa oprocentowania. Najkrócej mówiąc, jest to oprocentowanie dla naszego kredytu czy pożyczki. RRSO, czyli rzeczywista roczna stopa oprocentowania to jednak nieco inne pojęcie, ponieważ w jej skład wchodzą różnorodne elementy, składające się na dodatkowe opłaty, jakie znajdziemy nawet przy ofertach darmowych pożyczek. O RRSO decyduje często prowizja bankowa, udzielenie kredytu, czyli sam fakt, że dostajesz pieniądze z banku, nieobowiązkowe, ale chętnie sprytnie wpychane ubezpieczenia dodatkowe, opłaty z tytułu odwiedzin przedstawiciela banku w domu czy wszelkie inne koszty, takie jak te związane z rozpatrzeniem wniosku o kredyt czy pożyczkę czy te związane z aktualną wartością pieniądza w czasie rzeczywistym oraz w dłuższej perspektywie.
Licząc wszystkie koszty trzeba brać pod uwagę też to, że zawsze odsetki płacone są od malejącego z raty na ratę kapitału. Co ciekawe, niska rzeczywista roczna stopa oprocentowania wcale nie gwarantuje najniższej obłożonego opłatami interesu. Warto porównywać również harmonogramy spłaty kredytu, zawsze drukowane wraz z ofertą handlową. Różnica w kosztach, a więc również w samym wyglądzie kredytu, polega na rodzaju rat – mogą być zarówno malejące, jak i stałe. To stąd bierze się tez ostateczna różnica w kosztach kredytu.